IOSSI- Ryżowa piana

Czasami skuszę się na piankę do mycia twarzy. Lubię tę chmurkową konsystencję, kremowość i dogłębnie oczyszczające właściwości. Ale kiedy moja skóra zachorowała na AZS/ŁZS (nadal zdania wśród moich lekarzy są podzielone, ja jednak skłaniam się bardziej ku AZS) to sytuacja piankowa się popsuła. Zapraszam do wpisu, tam jest cała moja historia Iossiowo-piankowa.

Czytaj dalej

DUETUS- Peeling do twarzy

Nie wiem czy wiecie, ale uwielbiam olej z czarnuszki. Zwłaszcza w kosmetykach. Skubaniec potrafi takie cuda robić ze skórą, że jak tylko zobaczyłam go w składzie tego peelingu to musiałam go wypróbować. Ja czarnuszkę polecam do każdej cery, ale mieszana i problematyczna powinny ją szczególnie pokochać. Jesteście ciekawi jak wypadł ten test? Czy czarnuszka jest nadal moją wielką miłością?

Czytaj dalej

MAFKA- Olej z nasion pomidora

Oto poemat o pomidorze, co promienie słoneczne łapał na dworze, by teraz oddać całe swe bogactwo Twej cerze, piszę Ci o nim szczerze.

Ja to powinnam dostać nagrodę główną w kategorii „Obsuwa Roku” 😛 Ten pomidor leżał i dojrzewał niemal rok do recenzji, ale na szczęście nie zgnił 😀 Tzn. rok temu mi się skończył, nawet mu foty strzeliłam, ale słowa w mojej głowie musiały się dobrze ułożyć, by przelać je na przysłowiowy papier.

Czytaj dalej