HEMP KING- CBD Salve 1%

Oto mazidło do zadań specjalnych. Sięgnęłam po tę maść w desperacji- rok temu nabawiłam się na twarzy potężnego AZS i nie mogłam używać prawie nic z dotychczas stosowanych kosmetyków. Z poradą przyszła Aneta @cosmeticosmos i za jej namową kupiłam ten produkt. Jak się sprawdził? Czy rzeczywiście działa cuda na AZS? Czy można go stosować na twarz? Zobaczcie sami.

Czytaj dalej

RESIBO- Lekki krem nawilżający

Zabrałam go ostatnio na urlop i jakież było moje zdziwienie, gdy pierwszego dnia po naciśnięciu tubki nic się nie wydarzyło. Tak się z nim zżyłam, że nawet nie wiem kiedy osiągnęłam denko. A potem lekki paraliż i depresję.

Bez zbędnego bajerowania powiem Wam, że to jeden z lepszych kremów do twarzy jaki miałam. Idealnie się sparował z moją cerą i fantastycznie spisywał w okresie wiosenno-letnim. Nic nie kłamią mówiąc, że jest lekki i nawilżający, bo rzeczywiście spełnia on w pełni te wymagania. Kto łaknie szczegółów, to zapraszam do lektury.

Czytaj dalej

RESIBO- Miejski krem ochronny

Ten kosmetyk to nowoczesny krem miejski, który chroni skórę przed szkodliwym wpływem cywilizacji- tak pisze o nim producent. Ja bym cała chciała zostać otoczona takim programem opieki przed negatywnym działaniem świata zewnętrznego 😛 Ale póki co możemy liczyć tylko lub aż na ochronę naszej skóry. Jak myślicie, czy okazał się on wybawcą, rycerzem na białym koniu stojącym na straży dobrego wyglądu cery?

Czytaj dalej

HAGI- Naturalny krem rewitalizujący w roślinnym kompleksem detox

Czy krem miejski mogą używać mieszkańcy wsi? Oto rozkmina na miarę lwiego konkursu 😀 Podobno nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi. I tego się trzymajmy 🙂 Może powinnam oficjalnie zapytać naród co o tym sądzi, w końcu następny #lwikonkurs zbliża się wielkimi krokami. A tymczasem przedstawię Wam kolejny klasyk naturalnej pielęgnacji od mojej ukochanej Hagi. It’s detox time, baby.

Czytaj dalej

RESIBO- Energetyzująca esencja odmładzająca

Esencja energetyzująca od Resibo to bardzo popularny i chwalony produkt. Można wręcz powiedzieć, że to „must have” każdego wielbiciela tej marki. Zresztą sama kupiłam go z czyjejś rekomendacji. I co? I od dłuższego czasu zastanawiam się, co ja mogę Wam powiedzieć na jej temat. Jedyne co mi przychodzi do głowy to „smarowałam się i było spoko”. Bardzo pomocne. Wiem. Także spróbujmy rozłożyć wszystko na czynniki pierwsze i przyjrzeć się sprawie uważniej.

Czytaj dalej

MAFKA for baby

Co jest największym wrogiem małego dziecka? Pan Ząbek. Oraz głód. Głód jest dopiero na drugim miejscu w moim rankingu zła, bo z nim można szybko i skutecznie walczyć, natomiast Pan Ząbek to trudny przeciwnik. Gdy atakuje to stajesz na rzęsach, cudujesz, smarujesz po raz milion ósmy, przytulasz, śpiewasz, wychodzisz z siebie i stajesz obok… a dziecko nadal ryczy. Ty też masz ochotę ryczeć i krzyczeć. Trzecim w kolejności wrogiem jest pełna pielucha. Ją po prostu wymieniasz na nową. Banał.

To by było tyle tytułem wstępu. Dzisiejszy wpis zatytułowałam Mafka for baby. Oto dwa produkty Mafki i sposób w jaki je używam na swoim dziecku. Ciekawi rezultatów?

Czytaj dalej