MAWAWO- Mus do ciała Wanilia i piżmo

Właśnie skończyłam ostatni z trzech zakupionych musów do ciała firmy Mawawo. Nabyłam je w mega promocji -50% ze względu na krótkie daty ważności i miałam smarowania na ponad pół roku 🙂 Na pierwszy ogień pójdzie wersja wanilia i piżmo, bo ten otworzyłam najpierw. Zapraszam Was na musowy tryptyk Mawawo.

INCI: Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Fruit, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Prunus amygdalus dulcis (Sweet Almond) Oil, Cetearyl Alcohol, Persea Gratissima Oil, Vitis Vinifera Fruit Extract, Tocopheryl acetate, Parfum, Diethylhexyl Syringylidene Malonate, Caprylic/Capric Triglyceride,   Hexyl Cinnamal, Buthylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool, Coumarin, Mica, CI 77891, CI 77491

Cena regularna: 150 ml/ 56 PLN

Każdy z musów do ciała Mawawo różni się trochę składem i nie mam na myśli tylko zapachu 😛 W środku znajdziemy inne tłuszczowe dodatki, ekstrakty czy chociażby kolor, obecność lub brak rozświetlającej miki. Każdy z tych musów ma trochę inną konsystencję, w różny sposób się smarują, wchłaniają i dają odmienne wrażenia na skórze. Istne szaleństwo!

Wersja musu wanilia i piżmo ma konsystencję ubitej pianki i różowo-fioletowy kolor, którego na skórze później nie widać. Zawdzięcza to obecności miki, która w fajny sposób rozświetla skórę i daje piękny oraz mocny glow. Drobinki są różnokolorowe chyba i mienią się na skórze jak syreni ogon.

Mus jest dosyć miękki i łatwo nabrać go na palce. Po wydobyciu z opakowania szybko się topi w dłoniach do olejku. Dosyć dobrze się smaruje, gładko sunie po skórze, tylko trzeba uważać z ilością!

Bazą tego musu jest masło shea, olej kokosowy, ze słodkich migdałów i alkohol cetearylowy, który jest tłuszczem, emolientem. Dodatkowo znajdziemy to olej z awokado i ekstrakt z winogron. Witamina E pełni tu rolę konserwanta, by masełko nie zjełczało i dodatkowo pielęgnuje skórę.

Ja mam skórę suchą, która generalnie to spija momentalnie wszystkie kosmetyki do ciała. Na początku używałam ten mus w zbyt dużych ilościach i bardzo długo czekałam na wchłonięcie. Zdarzało się, że szłam spać nadal naolejowana i wycierałam się później w pościel. Najlepiej wmasowywać go w skórę, aż do prawie pełnego wchłonięcia, wtedy nie ma problemu ze świeceniem się i brudzeniem tapicerek.

Zapach tego musu jest obłędny i bardzo intensywny. To chyba najmocniej pachnący kosmetyk do ciała jaki miałam. Pachnie jak luksusowe perfumy, idealnie trafił w me gusta. A co do intensywności to już było różnie. Na początku podobało mi się to, ale potem zaczęło męczyć. Po posmarowaniu się czułam ten aromat na skórze jeszcze na drugi dzień. Jeśli powycierałam się w łóżko to przez kilka dni pościel nim pachniała. Także miejcie to na uwadze 😉

Kosmetyk używany w rozsądnych ilościach jest dosyć wydajny. Ja smaruję się okazjonalnie, wedle potrzeb, więc na zużycie tego opakowania potrzebowałam około dwóch-trzech miesięcy. Na początku wydaje się, że mocno go ubywa ze słoika, ale mimo tego nadal jest i jest i jest.

Jestem całkiem zadowolona z tego zakupu. Cena w promocji była mega atrakcyjna, mus był wydajny, dobrze się smarował, pięknie pachniał i dobrze odżywiał skórę. Polecam 🙂

Mam duży dylemat czy dodać go do TOP 10, bo był bardzo przyjemny w użytkowaniu tylko niestety trochę przytłaczający. Do stosowania na specjalne okazje jest idealny, na co dzień wybrałabym jednak inny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.