BLANK – Musmydło owoce lata (limitowana edycja)

Znacie musmydło? To nowa, bardziej kremowa forma mydełka- autorski przepis Iwony. Fantastyczna pianka niczym ptasie mleczko, zapach jak z cukierni i gęsta kremowa piana. Czy już Was skusiłam? Jak ktoś potrzebuje większej zachęty to niech poczyta sobie więcej o musmydle.

INCI: Potasium & Sodium Stearic Acid, Glicerin, Potasium & Sodium Orbignya Oleifera (Babassu) Seed Oil, Potasium & Sodium Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Potasium & Sodium Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Potasium & Sodium Ricinus Communis Seed Oil, Citric Acid, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Tocopherol, Kaolin Clay, Sucrose, Fragrance, Mica

Cena regularna: 235 ml/ 30 PLN

Ogromny szklany słoik pełen dobroci. To musi być Blank 😀

Po zdjęciu wieczka zastajemy taki oto widok. Kolorowy swirl, niczym w pudełku lodów Algida. Kremowa, gęsta pianka. Ja już mam ślinotok i ochotę na coś słodkiego, bo to letnie musmydło kojarzy mi się z połączeniem lodów i ptasiego mleczka.

Jak tego używać?

Ano trzeba wygarnąć odrobinę tej dobroci na rękę i rozsmarować na mokrej skórze, dobrze się wymasować i zmyć wodą. To jest nadal mydło, tylko w innej formie, więc po kontakcie z wodą się dobrze pieni. Zmywa z ciała cały kurz, brud i sebum. Jednocześnie jest przyjemne i mięciutkie w dotyku. Idealne pod prysznic, gdy szukasz czegoś pomiędzy klasyczną kostką, a żelem do mycia.

Wydajność jest na całkiem sporym poziomie, mi taki słoik starczył na miesiąc codziennego używania. Nie trzeba nabierać od razu całej garści, taka większa fasolka będzie okej. Rozprowadzamy ją lekko w dłoniach i namydlamy całe ciało. Ja osobiście nie używałam go do mycia twarzy, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by spróbować. Jednak pamiętaj, że jest to mydło, czyli kosmetyk o zasadowym pH. Skóra twarzy po umyciu musmydłem może wymagać tonizacji, a potem kremu.

A z czego Iwonka nam to ukręciła? Z naturalnych, nierafinowanych super olejów. Jest to olej babassu, czyli mniej wysuszająca i bardziej luksusowa alternatywa dla oleju kokosowego- daje dobrą, kremową pianę i nie ściąga skóry. Ponadto znajdziemy tu masło shea, olej ze słodkich migdałów i makadamia, czyli taka otulająca, uniwersalna i odżywcza klasyka, która sprawdzi się na każdej skórze. Dodatek białej glinki fajnie wyaksamica ciało i pozwala dokładnie zmyć cały brud z człowieka.

Zapach jest świeży, owocowy i przyjemny, nie przesłodzony- takie owoce lata, lekko kwaskowate i soczyste. A odrobinka miki w nieznacznym stopniu rozświetla skórę, ale tak bardzo subtelnie, bez dyskoteki w pracy.

Musmydła od Iwony bardzo lubię i chętnie kupuję. Sama nie umiem takiego zrobić nad czym trochę ubolewam. Ale z drugiej strony, dzięki temu mogę zakupić gotowy produkt i oddać się domowemu SPA, bez spędzania połowy dnia w garach 😀 Jeśli ktoś z Was jeszcze nie próbował takiej formy kosmetyku do mycia to zdecydowanie polecam. Owoce lata to zapach sezonowy, jednak w sklepiku Blank macie więcej wersji do wyboru. W działaniu każda jest podobnie fantastyczna, różnią się trochę składem, ale przede wszystkim zapachem. Polecam, produkt na piątkę 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.