FERITY- Boho eau de parfum

Co myślicie o naturalnych perfumach? Mieliście okazję jakieś używać? I co w takich perfumach jest (nie)naturalnego? Przedstawiam moje trzy grosze w tym temacie.

INCI: Alcohol denat., Parfum*, Aqua, Benzyl alcohol, Benzyl benzoate, Citral, Citronellol, Eugenol, Farnesol, Geraniol, Limonene, Linalool

Cena regularna: 50 ml/ 160 PLN

Jak powstają perfumy i z czego się je robi? Najpierw tworzy się kompozycję zapachową- z naturalnych olejków eterycznych i/lub syntetycznych kompozycji zapachowych. Perfumiarz projektuje zapach perfum i tak dobiera poszczególne składniki i ich proporcje, aby osiągnąć zamierzony efekt. Oczywiście można stosować podział na nuty bazy, głowy i serca i odpowiednio manewrować ich ilością w całej kompozycji, by utrzymać zapach o określonej trwałości. Istnieją przykładowe podziały, które mówią, że nut bazowych powinno być np. 30% całości itp. ale nie jest to sztywna reguła. Im więcej trwałych nut tym bardziej wyraziste, ciężkie i mocne będą perfumy.

Takie na przykład cytrusy i owocowe zapachy są zazwyczaj bardzo ulotne. Jeśli nasza kompozycja będzie zawierała je w dużej ilości to perfumy nie będą zbytnio trwałe.

Jeśli naszym zamysłem jest stworzenie kompozycji wieczorowej, to dajemy większe ilości nut bazowych i dosyć sporo nut serca, czyli tych ciężkich, wyrazistych i trwałych zapachów.

Kolejną rzeczą jaka wpływa na trwałość i intensywność perfum jest procentowa zawartość blendu (mieszaniny zapachów) w produkcie. Perfumy zawierają więcej blendu niż np. wody toaletowe czy mgiełki, nawet 15-43% całości (wg Wikipedii). Reszta składu to alkohol- w kosmetyce i perfumiarstwie stosuje się najczęściej alkohol denaturowany (skażony np. hibitanem, niespożywczy) w stężeniu 96 % lub 70%. Do perfum z zasady daje się alkohol 96%.

Można też do perfum dodać inne składniki np. fiksatory, czyli substancje które są nośnikami i przedłużaczami zapachu. Dzięki nim zapach perfum jest bardziej intensywny, lepiej wydobyty i trwalszy. Dodaje się również środki homogenizujące, których zadaniem jest uzyskanie jednolitego, klarownego i nie rozwarstwiającego się roztworu.

Blend zapachowy powinien leżakować ok. 4 tygodni, żeby zapachy dobrze się ze sobą zmieszały i utrwaliły. Potem dopiero dodaje się alkohol oraz ewentualne dodatki i przelewa w docelowe opakowania.

To by było tyle tytułem wstępu.

Jakie są moje odczucia po zastosowaniu perfum Ferity?

W mojej opinii perfumy są bardzo nietrwałe i niezbyt intensywnie pachną. Podobne zdanie miały koleżanki, które również je kupiły i używały, więc mam pewność, że nie są to tylko moje wymysły.

Powodem tej niskiej trwałości może być mała zawartość blendu z kosmetyku (ok. 20% lub mniej nawet… ale tego się nie dowiemy, bo to tajemnica producenta) i dobór poszczególnych zapachów. Zapach Boho jest wyraźnie cytrusowo-owocowy, a to są najmniej trwałe nuty. Jeśli w tej kompozycji są one w przewadze w stosunku do nut bazy i serca, to już wiemy jaki jest drugi powód szybkiego ulatniania się zapachu.

Według mnie ma to swoje plusy i minusy. Niektóre z moich koleżanek były mocno rozczarowane niską intensywnością zapachu i słabą trwałością perfum Ferity. Ja uważam, że jest to dobra alternatywa dla osób, które wolą takie subtelne aromaty. Ja stosuję te perfumy na dzień, do pracy. Plusem takiego działania jest to, że w ciągu dnia one się uwalniają. Kiedy wracam do domu i wieczorem pracuję nad kompozycjami do wosków zapachowych to użyte na skórze perfumy nie przeszkadzają mi i nie tłumią innych zapachów. Dlatego dla mnie jest to dobre rozwiązanie, bo w ciągu dnia mam na skórze subtelny zapach, ale do wieczora bez problemu się go pozbywam. Ponadto mój charakter pracy (apteka) raczej wpisuje się w kanon subtelnych zapachów i schludności niż obłędnie wieczorowych perfum. Dress code nakazuje raczej skromność w tym temacie 😛

Nie da się jednoznacznie stwierdzić czy jest to kosmetyk naturalny, pozostaje nam zaufać zapewnieniom producenta. Z INCI nic nie wyczytamy, bo blend zapachowy figuruje tam jako parfum… Tak określa się syntetyczne kompozycje zapachowe oraz blendy zapachowe, które składają się np. tylko z olejków eterycznym, więc wszystko jest tutaj zgodne z literą prawa, ale nam nie daje jednoznacznej odpowiedzi. Rozumiem, że producent nie chciał wymienić wszystkich składników, bo to sekret i tylko wymienił pokrótce na stronie najważniejsze z użytych nut zapachowych… ale na tej podstawie nie da się stuprocentowo określić naturalności tego produktu. Potencjalne alergeny tj. limonen czy geraniol też nie dowodzą naturalności składu, bo sztuczne kompozycje zapachowe też mogą je zawierać! Dla mnie osobiście nie jest to problem, ale chciałam Wam pokazać jak należy rozszyfrowywać informacje zawarte na opakowaniu kosmetyku.

Producent zapewnia również, że produkt jest wegański i cruelty-free. No spoko, ale obecnie większość perfum takich jest 😛 Nielegalne jest pozyskiwanie np. piżma ze zwierząt. Poza tym takie substancje na czarnym rynku kosztują krocie i tylko najbardziej luksusowe marki mogłyby sobie na to pozwolić… W rzeczywistości jest tak, że jeśli ktoś używa w produkcji perfum produktów odzwierzęcych to raczej się tym głośno nie chwali, bo to nielegalne. W takim razie jaki jest sens to robić? No właśnie nie wiem… w każdym razie uwypuklenie tej wegańskości jest dla mnie mocno marketingowe 🙂 Nie jest to jakiś szczególny wyróżnik.

Jedyny potencjalny składnik pochodzenia zwierzęcego jaki obecnie można by dodać do perfum to tran. Pełni on rolę homogenizatora, pozwala na otrzymanie jednorodnego roztworu. Jego wegańskie zamienniki to amfifilowe polimery, ale one nie są już naturalne. W tych perfumach nie ma ani jednego ani drugiego.

Co do samej kompozycji zapachowej to mi się ona podoba. Używam jej od wiosny i fajnie to koresponduje z aktualną pogodą. Boho jest świeżym, lekkim, owocowo-kwiatowym zapachem idealnym na letnie dni. Trochę się obawiam użytych w kompozycji cytrusowych olejków eterycznych w kontekście fototoksyczności. Niektóre naturalne olejki eteryczne np. bergamota mają w swoim składzie kumaryny. Są to substancje wrażliwe na światło i mogą powodować alergie skórne. Dlatego jeśli wiem, że będę spędzać na podwórku cały dzień i do tego jest bezchmurna pogoda, 30 stopni to nie używam tych perfum, pryskam się innymi, sprawdzonymi. Fajnie by było gdyby producent na swojej stronie napisał czy ten produkt zawiera związki fotouczulające. Bo nie wiem czy wy wiecie, ale istnieją olejki eteryczne pozbawione fotouczulających związków i nazywa się je FCF (furanocoumarin free). Miło by było wiedzieć czy w danym kosmetyku zostały one użyte. Byłaby to bardzo przydatna informacja dla alergików czy osób, które pracują na świeżym powietrzu i w pełnym słońcu.

Podsumowując- czy polecam te perfumy? To zależy czego szukasz. Jeśli trwałość i wyrazistość zapachu nie są dla Ciebie najważniejsze i masz do dyspozycji 160 PLN to możesz spróbować. Jeśli jednak szukasz czegoś konkretnego, z pazurem to możesz się rozczarować. Decyzja należy do Ciebie.

P.S. Ja dorwałam swój flakonik na promocji – 50%. Gdybym miała płacić cenę regularną to pewnie bym się na nie nie zdecydowała. Zanim kupiłam to wiedziałam, że one nie są zbyt trwałe, więc to była świadoma decyzja. Jednak 160 PLN za ładny, ale krótkotrwały zapach na co dzień to trochę dużo. Można by było przynajmniej nazwać to wodą toaletową…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.