BLANK- Balsam do ust

Niepozorny balsam w tubce sprawił, że zaniemówiłam. A ja podobno jestem gadułą i jak wpadnę w trans to gęba mi się nie zamyka 😛 Nie tego się po nim spodziewałam. Rozczarował mnie totalnie, ale w najbardziej pozytywny sposób z możliwych.

Iwona, ty kosmetyczna czarownico, jak żeś ty go zrobiła? Zazdraszczam i jednocześnie kocham całym mym mydlanym serduszkiem. Oficjalnie i głośno mówię: chciałabym kiedyś umieć robić tak dobre kosmetyki jak Ty ❤ Ogrzej się namiętnie w blasku tych pochwał, oblej splendorem i prosecco oraz odpal konfetti. Oto twoja chwila chwały 🙂

Balsam do ust Blank to kosmetyk doskonały. A oto kilka zdań o nim, ode mnie zwykłego śmiertelnika.

INCI: Garcinia Indica Seed Butter, Citrullus Lanatus Seed Oil, Theobroma Cacao Seed Butter, Hydrogenated Soybean Oil, Bis-diglyceryl Polyacyladipate-2 (Softisan 649), Cetyl Alcohol, Tocopheryl Acetate

Cena regularna: 15 ml/ 18 PLN

Zacznijmy od opakowania, które jest papierową tubą, a więc w pełni się rozkłada i nie zaśmieca planety. Iwonie bardzo zależało, by było ono #lesswaste oraz #etyczne, więc zamiast zamawiać taniego chińczyka przez kilka miesięcy szukała dostawcy ze starego lądu. Podziwiam i doceniam taka postawę.

Balsam do ust zapakowany jest z szerszą tubę niż dotychczas kupowane przeze mnie kosmetyki do ust. Bardzo mi się to podoba i uwielbiam ten rozmiar. Kosmetyk w takiej tubie należy w odpowiedni sposób używać. Nie wykręcamy go z opakowania, bo się nie da, tylko wypychamy delikatnie od spodu paluszkiem. Nie jest to łatwe, potrzebne jest wyczucie, ale jak już raz rozkminimy ten system, to nie będzie on sprawiał żadnych problemów. Należy tylko pamiętać, że raz wyduszonego balsamu nie da się z powrotem schować! Zalecam ostrożność i powolne, precyzyjne ruchy.

Balsam ten doskonale i płynnie sunie po ustach. Po zetknięciu z wargami i ciepłem ciała delikatnie się ogrzewa i topi, by zostawić na nich odpowiednio cienka warstwę ochronną. Nie jest ani zbyt twardy, ani ciapowato miękki, nic się nie kruszy, ani nie łamie. Jest bezsmakowy, bezzapachowy i unisex. Opakowanie ma neutralne kolory, więc nie jest to obciach, gdy mężczyzna się nim publicznie smaruje. A wręcz ekologiczna i godna naśladowania postawa świadomego konsumenta.

Produkt nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego. Użyte tłuszcze to: masło kokum, które zmiękcza, nawilża i uelastycznia skórę; olej z pestek arbuza o niezwykle lekkiej formule i silnych właściwościach odżywczo-regenerujących; masło kakaowe, które wspomaga proces odnowy naskórka, odżywia, zmiękcza i chroni oraz wegańska lanolina Softisan 649. Użyto również wosk sojowy z niemodyfikowanych genetycznie ziaren soi.

Kosmetyk ten pozostawia usta niezwykle miękkie, gładkie, odżywione, bez uczucia tłustości czy oblepiania. Pierwszy raz trafiłam na tak doskonałą formułę, która rzeczywiście działa i jest przyjemna w użytkowaniu.

Czapki z głów!

I oto wchodzi on- cały kartonowy, ekologiczny, naturalny i na szaro.

Balsam do ust Blank ❤

TOP 10 i nagroda Kosmetyku Wszech-wszystkiego (wszech czasów, wszechświata, wszech doskonałości… itd.) absolutna!

Zabieram na bezludną wyspę.

Follow my blog with Bloglovin

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.