BABYDREAM- Żel do mycia i szampon dla dzieci, extra sensitive

Miałyśmy kiedyś z Paulą żel do mycia ciała i włosów Babydream, ten klasyczny. Skończył się i już go więcej nie kupowałam. Dlaczego? O tym przypomniałam sobie po fakcie, przy okazji używania wersji extra sensitive.

INCI: Aqua, Sodium Coco-Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Panthenol, Glyceryl Caprylate, Levulinic Acid, Sodium Levulinate, Allantoin, Glycerin, Glyceryl Oleate, Coco-Glucoside, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Hydrogenated Vegetable Glycerides Citrate, Sodium Chloride, Citric Acid, Sodium Anisate, Tocopherol, Denatonium Benzoate*

*substancja gorzka

Cena regularna: 500 ml/ 13 PLN

Oto tanie i łatwo dostępne myjadło dla dzieci. Snując się zamroczona między półkami w Rossmanie wrzuciłam je bezwiednie do koszyka, bo zawsze kupuję chusteczki z tej firmy i są one spoko. Coś mi jednak drgnęło z tyłu głowy, taka myśl, że chyba już to było u nas grane, ale nie mogłam sobie przypomnieć szczegółów. I stwierdziłam, że za dychę to nie będę tego dłużej rozkminiać, tylko biorę do domu i już.

I zabrałam.

Po pierwszym użyciu już sobie wszystko przypomniałam ze szczegółami. To, że jest to produkt bardzo mało wydajny i nieźle się trzeba natrudzić, by doszorować tym dziecko. A, że teraz jest lato i moje dziecię przez większość dnia penetruje place zabaw, je piach i czołga się w trawie, to jest co wymywać. Dodatkowo, bardzo mocno urosły jej włosy i się zagęściły. Wymagają one teraz większej uwagi, obfitszej piany i dokładniejszego mycia.

I tu przechodzimy do sedna sprawy- ten żel nie zapewnia nam higieny na satysfakcjonującym nas poziomie. Półlitrową butlę wychlapałyśmy w miesiąc. Na jedna wanienkę wody musiałam dać między 7 a 10 pompek żelu, by cokolwiek się pieniło i sprawiało wrażenie, że czyści skórę. Dodatkowe 3-4 pompki szły na włosy i ze dwie extra na ciałko, by doszorować to co trzeba.

Pomimo kosmicznej ilości wylewanego żelu nie czułam extra czystości. Skóra nie była super mięciutka jak po HIPPie, a włosy czasami sprawiały wrażenie niedomytych. Zapach w porównaniu do wersji basic jest bardzo słabo wyczuwalny, a szkoda. Bo ja bardzo lubię te bobasowe kosmetyki i zapach pudru, talku oraz czystego dzidziusia. Niby to wersja sensitive, więc powinna być we wszystkim subtelniejsza. No i jest- w zapachu, działaniu, myciu i wszystkim innym. Poprzednik to chociaż ładnie pachniał, tu jest przeciętność i bida na całej linii. Nawet ta kapka alantoiny go nie wybroni, bo inne produkty dla dzieci ją mają i bez dopisku sensitive.

Mam nadzieję, że ta repeta pozwoli mi na dłużej zapamiętać to, żeby takiego żelu już więcej nie kupować. Lepiej dołożyć drugą dychę i myć się jak należy i pachnieć jak należy. Przepraszam Paulinko, następnym razem kupimy coś bardziej luksusowego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.