BLANK- Musmydło Limo-Szał

Jest limonka, piana, szał i mus – icie to wypróbować! Oto naturalne mydło sodowo-potasowe w formie przyjemnej pianki myjącej. A orzeźwiający, letni zapach mięty, szałwii i limonki dodaje energii i nastraja bojowo na cały dzień. Iwonka, good job 🙂 Uwielbiam ❤

INCI: Potasium & Sodium Stearic Acid, Glicerin, Potasium & Sodium Orbignya Oleifera (Babassu) Seed Oil, Potasium & Sodium Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Potasium & Sodium Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Potasium & Sodium Ricinus Communis Seed Oil, Citric Acid, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Tocopherol, Kaolin Clay, Sucrose, Essential Oil Lime, Essential Oil Clary Sage, Essential Oil Spearmint, Mica, Titanium Dioxide, Chromium Oxide Green

Cena regularna: 235 ml/ 28 PLN

Musmydło zapakowane jest w szklany słoik, zgodnie z duchem #lesswaste. Ja swoje mydło już wykończyłam, a w słoiku aktualnie pomieszkuje potasiak DIY 🙂 Także nic się nie marnuje w moim domu.

Po otwarciu opakowania zostajemy zbombardowani niesamowicie rześkim, przyjemnym i energetyzującym cytrusowym zapachem, ale z taką wytrawną nutką. Nie ma tu nic przesłodzonego. Za to sama natura, bo znajdziemy w nim olejki eteryczne: limonkowy, miętowy i szałwiowy, które oprócz wspaniałego aromatu, zapewniają dodatkowo działanie przeciwzapalne i bakteriobójcze. Polecają się do cery tłustej i problematycznej. Jeśli jesteś niechlubnym posiadaczem pryszczy na plecach czy dekolcie, to musmydło limonkowe jest produktem dla Ciebie.

Jak to stosować? Po prostu nabrać odrobinę musu ze słoika na dłoń, delikatnie spienić i/lub od razu wymasować nim ciało. Świetnie nadaje się również do golenia nóg i oszczędzamy przy tym mnóstwo czasu. Od razu myje skórę, daje poślizg maszynce i zapewnia delikatną warstwę ochronną na ciele, więc nie trzeba się już niczym smarować.

Można do niego dodać odrobinę cukru, soli lub innej peelingującej substancji, by cieszyć się oczyszczającym scrubem o wspaniałym zapachu cytrusów.

Polecany dla kobiet i mężczyzn, bo limonka to taki zapach unisex i prawie każdy go lubi.

Jeszcze tylko mała dygresja o składzie i podrzucam wam link do sklepu.

Mydło sodowo-potasowe to ostatnio moja ulubiona hybryda, bo ma ono w sobie wszystko co najlepsze z potasiaka i mydła sodowego. Czyli super piana i kremowość spięte w przyjemny piankowy fason.

Bardzo podoba mi się dobór tłuszczy w tym mydle. Kwas stearynowy daje subtelną okluzję i zapobiega odparowywaniu wody z naskórka, więc nie trzeba po kąpieli się balsamować. Zamiast oleju kokosowego, który jest potencjalnie komodogenny (może zatykać pory) w większych stężeniach i może wysuszać skórę- Iwonka dodała mój ukochany olej babassu. Nadaje on mydłu mega pianę i doskonale oczyszcza skórę bez efektu ściągnięcia. Ponadto znajdziemy tu olej ze słodkich migdałów, makadamia i masło shea, czyli jedne z najdelikatniejszych tłuszczy, które mogą być stosowane solo już u noworodków oraz u osób z wrażliwą skórą. A na osłodę odrobina białej glinki która pięknie absorbuje wszelki brud, łój i zanieczyszczenia oraz wygładza powierzchnię naskórka. Dla mnie się podoba 😀

Ja niebawem zamawiam kolejne musmydło, bo zakochana w nim jestem po uszy! Tobie też radzę skosztować tego soczystego orzeźwienia, bo to doskonały produkt na upały. Nic tak nie dodaje energii jak porządna dawka cytrysów i zimny prysznic w gorący letni dzień. A użycie mydła w piance to sama przyjemność.

Jedyny minus to taki, że znika ze słoika i się samo nie odradza 😛

TOP 10, bejbe.

Follow my blog with Bloglovin

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.