TRAWIASTE- Roślinny żel makowo-rozmarynowy

Uwielbiam witać z nim każdy dzień! W końcu trafiłam na produkt od Trawiaste, który spełnia moje oczekiwania i idealnie trafia w potrzeby mojej skóry. Nawet jak wstanę lewą nogą, to ta nutka orzeźwienia dobrze mnie nastraja na nowy dzień. A mowa o klasyku pielęgnacyjnym, czyli żelu rozmarynowo- makowym do mycia twarzy. Szczegóły w poście- zapraszam.

INCI: Aqua, Glycerin, Papaver Rhoeas (Corn Poppy) Seed, Coco Glucoside, Kaolin, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Papaver Rhoeas (Corn Poppy) Seed Oil, Theobroma Grandiflorum Seed Butter, Aesculus Hippocastanum Fruit, Commiphora Myrrha Resin, Cocos Nucifera Fruit Extract, Saponaria Officinalis, Coriandrum Sativum, Rosmarinus Officinalis Leaf Oil, Algin, Betulin, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract

Cena regularna: 100 ml/ 84 PLN

Jest to produkt uniwersalny, polecany do każdego rodzaju cery, ale z naciskiem na trądzikową czy ze skłonnością do przetłuszczania się. Myślę, że to ten rozmaryn i jego cudowne odświeżające oraz przeciwbakteryjne właściwości nadają temu produktowi takiego oczyszczającego kopa. Ja mam cerę suchą, wrażliwą oraz naczynkową i jestem z tego kosmetyku bardzo zadowolona!

Zapakowany jest on w szklany słoiczek z korkową zakrętką. Początkowo byłam sceptycznie nastawiona do tego opakowania, ale okazało się, że zupełnie niepotrzebnie. Żel pięknie wypływa z opakowania, tylko później trzeba delikatnie wytrzeć palcem wierzch butelki i zatkać otwór korkiem. Jedyne na co trzeba zwrócić uwagę, to by powoli i ostrożnie wylewać go z opakowania – jak mocno przechylisz to potrafi chlusnąć ogromną ilością, a szkoda go zmarnować.

Na jednorazowe umycie skóry twarzy i szyi wystarczy niewielka ilość, która mieści się w zagłębieniu dłoni. Kosmetyk dobrze się rozprowadza na mokrej skórze i nieznacznie pieni (zawiera korzeń mydlnicy). Doskonale sunie po twarzy, a makowe drobinki w delikatny sposób masują skórę, ale bez drapania czy podrażniania jej. Po umyciu moja twarz nie jest zaczerwieniona. Podoba mi się taka delikatnie peelingująca i masująca forma żelu. Żeby nie przesadzić z tym usuwaniem martwego naskórka, używam go tylko raz dziennie. Doskonale usuwa wszystkie zanieczyszczenia z porów i wygładza skórę. Jestem zachwycona tym, jak świetne jest ona oczyszczona, odświeżona, wymasowana i zmobilizowana. Bardzo dobrze wtedy wchłania wszystkie kosmetyki, które na nią nakładam.

Można go również pozostawić na twarzy na 2-3 minuty jako maseczkę, wymasować skórę i dopiero zmyć.

Sam żel zawiera w składzie olej makowy, który doskonale odżywczo działa na moją skórę i pozostawia na niej subtelny film zapobiegający odparowywaniu wody. Ponadto oczyszczającą glinkę, która tak świetnie pomaga adsorbować wszelkie nieczystości z powierzchni skóry i ją wygładza. Zakonserwowane jest to biofermentem z rzodkwi. A działanie przeciwbakteryjne i odkażające zapewnia olejek rozmarynowy. To tylko niektóre ze składników sztos, o których poczytacie na stronie producenta.

Najlepszym składnikiem, który robi robotę jest, według mnie- rozmaryn, który odświeża, orzeźwia i budzi skórę do życia. Dlatego też najczęściej używam tego żelu rano. Drugim powodem jest szklane opakowanie, które boję się trzymać pod prysznicem, bo moja półka z kosmetykami już nieraz spadła w środku nocy z całą zawartością i kilka słoiczków mi się zbiło. Dlatego też moje Trawiaste dumnie stoi na umywalce, zdobi ją i czeka na mnie każdego ranka.

Producent zapewnia, że ten kosmetyk dobrze zmywa makijaż mineralny. Ja ze względu na swoje problemy skórne, na razie odpuściłam sobie makijaż i nie wiem czy rzeczywiście się on do tego nadaje. Podejrzewam, że tak, bo „nagą” skórę pięknie domywa.

Produkt jest bardzo wydajny. Używany w rozsądnej ilości, nie wylewany z impetem powinien posłużyć na przynajmniej 2-3 miesiące regularnego stosowania. Za tę cenę, jakość i działanie jestem w stanie bez wahania zapłacić tyle ile sobie liczą. Nadaje się on do użycia przez 6 miesięcy od daty produkcji, to całkiem długo jak na świeże kosmetyki. Mój przyjechał z Trzech Zórz świeżutki i z długim terminem 🙂

Niedawno wyszła nowa wersja żelu do oczyszczania twarzy- ze słodkiego lata. Jak tylko skończy mi się mój rozmaryn, to z chęcią wypróbuję to lato. Wersje rozmarynową już ukochałam i zapisuję dla potomności w TOP 10. Wypróbuj koniecznie!

Follow my blog with Bloglovin

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.