SENKARA- Dezodorant bergamota

Kochani, ciśniemy dalej z tymi dezodorantami 😛 Już niewiele zaległości mi zostało w tym temacie. Bardzo chciałabym je Wam przedstawić przed wakacjami i upałami, żebyście mogli łatwiej podjąć decyzje zakupowe oraz wiedzieli, który produkt jest godny polecenia, a którego należy unikać jak ognia. W końcu każdy chciałby ładnie pachnieć i czuć się komfortowo. Dziś kolejny, po La-Le, dezodorant w kremie na bazie sody oczyszczonej. Zapraszam.

INCI: Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Tapioca Starch, Sodium Bicarbonate, Mangifera Indica (Mango) Seed Butter, Cocos nucifera (Coconut) oil, Citrus Bergamia Peel Oil Expressed, Tocopheryl Acetate, Cymbopogon Flexuosus, Citrus Aurantium Dulcis Peel Oil Expressed, Limonene*, Linalool*, Citral*, Geraniol*, Eugenol*, Isoeugenol*

*składniki naturalnych olejków eterycznych

Cena regularna: 50 g/ 25 PLN

Co wyjątkowego znajdziemy w tym produkcie?

Odniosę się trochę do wcześniej używanego przez mnie dezodorantu na bazie sody oczyszczonej od La-Le, o którym pisałam tutaj. Szybko przypomnę tylko, że zawiera on sodę oczyszczoną oraz skrobię ziemniaczaną jako składniki aktywne. Konsystencja opiera się głównie na oleju kokosowym (jest go najwięcej i jest stosunkowo miękki) oraz maśle shea dlatego też jest on kremowy i łatwo się smaruje. Zapach Green Tea to kompozycja zapachowa. Trochę mylące moim zdaniem jest użycie sformułowania „olejek Green Tea”, bo czegoś takiego nie ma… ale mniejsza z tym.

Propozycja od Senkary również ma w składzie sodę oczyszczoną. Oprócz tego znajdziemy tu skrobię z tapioki. Podoba mi się połączenie tych dwóch produktów absorbujących wilgoć (pot) i działających antybakteryjnie. Na pierwszym miejscu w składzie jest masło shea, które daje odpowiednie podłoże dla produktu oraz pielęgnuje i odżywia skórę pod pachami. Dodatkowo kosmetyk ten zawiera masło mango i olej kokosowy oraz naturalne olejki zapachowe, które nadają mu przyjemny cytrusowy zapach.

Konsystencja dezodorantu z Senkary jest bardziej stała, bo w składzie jest więcej tłuszczy twardych (maseł)- produkt jest bardziej zbity i trudniej się go wydobywa ze słoika. Na początku trzeba dobrze grzebać pazurem, by go wydrapać. Z czasem dogrzebujemy się do plastikowej szpatułki, która ma ułatwiać aplikację. Jednak ja zazwyczaj odrywam kawałek tej pasty palcem, rozcieram w dłoniach i smaruję bezpośrednio na pachy. Jakoś mi ta szpatułka niewiele ułatwia pracę i wygodniej mi bez niej. Ale fajnie, że ona w ogóle jest, bo niektórym może się to spodobać.

Z upływem czasu od otwarcia opakowania mam wrażenie, że dezodorant lekko zmienił barwę- z jasnokremowej na szarą. W sumie w niczym mi to nie przeszkadza, to tylko aspekt wizualny i nie wpływa on na jakość produktu- deo nadal pachnie i działa tak samo. Jednak może to być istotne dla niektórych z Was, więc o tym mówię.

Zapach dezodorantu jest bardzo przyjemny- cytrusowy, ale taki bardziej wytrawny. Właśnie za sprawą olejku z bergamotki. Mi to odpowiada. Osobiście nie lubię bardzo słodkich zapachów w kosmetykach, które mają mnie chronić od potu.

Skuteczność działania tego produktu jest dobra. W normalnych warunkach typu wyjście do pracy czy sklepu (bez sportu czy nadzwyczajnych stresów) ochrona przed potem jest skuteczna. Kosmetyk ten zapewnia mi świeżość przez 6-8 h i przez większość tego czasu mam suche pachy. Jak już się trochę spocę, to nie czuć nieprzyjemnego zapachu. Nawet pot zmieszany z tą kompozycją olejków eterycznych jest jeszcze do przejścia- nie powstaje jakiś intensywny smród o nowym aromacie, którego nie da się znieść.

Dezodorant szybko się wchłania w skórę, nie brudzi ubrań. Cząsteczki sody są bardzo drobno zmielone i nie czuję ziarnistości, ani żadnego drapania podczas aplikacji. Podczas stosowania tego dezodorantu ani razu nie odczułam pieczenia, ani nie wystąpiło podrażnienie. Stosowałam go ze dwa razy na świeżo ogolone pachy i nic mi złego się nie stało.

Jestem bardzo zadowolona z działania tego kosmetyku, podoba mi się jego skład i zapach. Aplikacja produktu jest trochę upierdliwa, bo potem trzeba dobrze umyć ręce i wygrzebać resztki spod paznokci. Gdyby nie ten fakt, to pewnie dezodorant Senkara dodałabym do TOP 10. Pomimo małych niedogodności bardzo go polecam, bo to dobry i skuteczny produkt.

Follow my blog with Bloglovin

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.