SYLVECO- Hibiskusowy tonik do twarzy

Znacie Sylveco? Znacie. A tonik hibiskusowy macie? Nie macie. Jeśli zastanawiacie się czy warto go kupić, to może moja opinia pomoże Wam w podjęciu decyzji 🙂 Hibiskus na start! Wróć… na twarz! 😛

INCI: Aqua, Hibiscus Rosa-Sinensis Flower Extract, Glycerin, Xylitol, Panthenol, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Coco-Glucoside, Benzyl Alcohol, Xanthan Gum, Phytic Acid, Dehydroacetic Acid

Cena regularna: 150 ml/ 21 PLN

Oto polski, dostępny stacjonarnie i niedrogi tonik do twarzy. Bazuje na ekstrakcie z hibiskusa i aloesie. Ponadto mamy tu także nawilżającą glicerynę czy łagodzący podrażnienia panthenol.

Jest to produkt polecany dla każdego typu cery, jednak patrząc na skład można dojść do wniosku, że powinien on być dobrym wyborem dla skóry suchej i odwodnionej, a jednocześnie wrażliwej. Dlatego też go kupiłam.

Kosmetyk ten ma czerwonawy kolor i delikatny, przyjemny zapach. Jego płynno-żelowa formuła sprawia, że jest lepki i klejący. Używany na waciku może nie przeszkadza tak bardzo. Ja natomiast tego typu produkty wylewam zawsze w zagłębienie dłoni, rozcieram i wklepuję w twarz. Wtedy też na skórę trafia większa ilość kosmetyku niż podczas pocierania jej wacikiem namoczonym w toniku. Ale mam wrażenie, że wtedy nie marnuję produktu.

Ze względu na tą lepkość i niemiłe uczucie na skórze, tonik zużyłam głównie jako dodatek do maseczek na włosy. Moja twarz niezbyt się z nim polubiła, nie mogłam zaakceptować tej kleistości. Ale nawilżenie dawał fajne, skuteczne.

Próbowałam też dodawać go do glinek i maseczek do twarzy. W połączeniu z glinką dawał fajną pastę, która dobrze trzymała się skóry i zapobiegał jej szybkiemu wysychaniu. Ponadto dawał też coś od siebie- nawilżał i łagodził podrażnienia skóry oraz zapobiegał jej ściągnięciu. Skóra była odrobinkę mniej spięta jeśli mieszałam glinkę z tym tonikiem zamiast hydrolatu.

Produkt ten starczył mi na długo, bo nie używałam go codziennie. Z tego co pamiętam, to miałam go grubo ponad 8 miesięcy.

Zazwyczaj wlewałam odrobinkę do maski lub odżywki do włosów, dodawałam kilka kropel wybranego oleju i nakładałam taka mieszankę na włosy przed myciem. Uznawałam go za H (humektant) podczas włosingu. Używany w rozsądnej ilości nie „topił” mi włosów i dodawał im wymaganego nawilżenia. Dobrze się spisywał.

Jednak Ty powinnaś wypróbować go na swojej cerze, by stwierdzić czy jego formuła jest dla Ciebie akceptowalna. Do działania i skuteczności tego kosmetyku nie mogę się przyczepić. Mi osobiście nie podeszła jego forma. Polecam, aby przetestować. Gdyby nie spisywał się dobrze na twarzy, zawsze można go spożytkować w inny sposób np. jako podkład nawilżający do włosów.

Follow my blog with Bloglovin

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.