MOKOSH- Hydrolat werbena

Niektóre legendy podają, że werbena wypędza zło. Dawniej ludzie okadzali domy dymem z werbeny niebieskiej, by pozbyć się klątw, złych myśli i energii oraz kłótni. Moje pierwsze skojarzenie niemedyczne z tą rośliną pędzi ku „Pamiętnikom wampirów” 😛 Natomiast jeśli chodzi o zastosowanie kosmetyczne, to tutaj prym wiedzie werbena cytrynowa- u mnie testowana w postaci hydrolatu Mokosh. Czy jest ona w stanie wypędzić zło z mojej skóry? Zobaczcie sami 🙂

INCI: Lippia Citriodora Flower/Leaf/Stem Water, Citric Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate

Cena regularna: 100 ml/ 39,90 PLN

Hydrolat ten, jak i pozostałe wody ziołowe Mokosh, został stworzony na bazie krystalicznej wody źródlanej oraz ziela werbeny. Kosmetyk jest zakonserwowany substancjami dopuszczonymi do stosowania w kosmetykach naturalnych, co sprawia że ma stosunkowo długi termin ważności i można go używać nawet do 6 miesięcy po otwarciu opakowania.

Jest to produkt dedykowany skórze tłustej i mieszanej, gdyż pięknie matuje skórę i zwęża pory, a przy regularnym stosowaniu pomaga pozbyć się niedoskonałości. Ponadto, jak każdy hydrolat, nawilża, tonizuje i odświeża skórę. Wykazuje również działanie antybakteryjne i łagodzące podrażnienia. Dlatego też polecałabym wypróbowanie go osobom borykającym się z trądzikiem i innymi zmianami skórnymi.

Kosmetyk ten można używać bezpośrednio po oczyszczaniu twarzy jako tonik, a także spryskiwać nim twarz w upały- to zapewni odświeżenie, nawilżenie, ukojenie i zmatowienie cery. Bardzo popularne jest zastosowanie hydrolatu jako rozpuszczalnika do glinek. Dodajemy go bezpośrednio do proszku, by powstała papka o odpowiedniej gęstości. Ale również stosuje się go do spryskiwania twarzy z już nałożoną maseczką glinkową, by zapobiegać jej wysychaniu.

Opakowanie z aplikatorem jest bardzo wygodne. Sprzęt działa bez zarzutu- nic się nie zacina, ładnie i szeroko pryska delikatną mgiełką i nie bije po oczach. Hydrolat ten bez problemu zużyłam do ostatniej kropli, a opakowanie zachowałam, bo na pewno mi się przyda w przyszłości.

Jako, że jestem posiadaczką suchej cery to nie odnotowałam spektakularnych efektów matujących czy regulujących produkcję sebum. Natomiast przy regularnym stosowaniu na etapie tonizacji skóry, okazało się, że moje pory były trochę mniej widoczne i zmniejszyła mi się ilość widocznych zaskórników w okolicy nosa. Nie wiem czy to stuprocentowa zasługa akurat tego produktu czy wykazywał on jedynie działanie wspomagające. Fakt faktem- efekt delikatnej poprawy wyglądu skóry był widoczny w czasie gdy używałam ten produkt.

Ponadto zapewniał on odpowiednie nawilżenie i odświeżenie. Zapach tego kosmetyku jest cytrusowo-ziołowy, adekwatny dla werbeny. Bardziej wpada on w wytrawne tony i nie jest tak intensywny i duszący jak w przypadku hydrolatu pomarańczowego Mokosh. Zdecydowanie bardziej wolę wersję z werbeną- ma przyjemniejszy i bardziej subtelny zapach, dobrze nawilża i przy regularnym stosowaniu w widoczny sposób poprawia wygląd mojej skóry (a przynajmniej pewnych jej partii- najbardziej okolic nosa). Nie to co jego poprzednik, który przeszedł bez echa przez moje ręce i właściwie nic nie zmienił w mojej pielęgnacji.

Hydrolat z werbeny od Mokosh polecam cerom mieszanym, tłustym i trądzikowym. Najlepiej powinien się sprawdzić wiosną i latem, zwłaszcza stosowany w ciągu dnia jako mgiełka odświeżająca. Może do swojego osobistego TOP 10 go nie dodam, bo trochę jest przeznaczenie rozjeżdża się z wymogami mojej cery. Jednakże nieźle się on spisał nawet na mojej suchej skórze. Nie mam się do czego przyczepić 🙂

Follow my blog with Bloglovin

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.