ALKEMIE- Nature is better than botox

Natura jest lepsza niż botoks. Fakt. A jak wypada w tej wyliczance krem pod oczy od Alkemie? Lepszy niż botoks? Botoksu (jeszcze) 😉 nie miałam, ale o kremie mogę się wypowiedzieć.

Alkemie to nasza rodzima marka kosmetyków naturalnych z górnej półki. Produkty, które miałam okazję stosować zrobiły na mnie dobre wrażenie i mam chęć na więcej kosmetyków tej firmy. Jakiś czas temu zdenkowałam kultowy już krem pod oczy Nature is better than botox. Czy mnie sparaliżował, na tyle bym oniemiała?

INCI: Aqua, Cornflower Organic Distilate, Glyceryl Stearate, Glycerin, C 12-14 Alkane, Decyl Cocoate, Isoamyl Cocoate, Cetearyl Alcohol, Camellia Japonica Seed Oil, Maltooligosyl Glucoside/ Hydrogenated Starch Hydrolysate, Albizia Julibrissin Bark Extract, Stearic Acid, Darutoside, Hydrolyzed Verbascum Thapsus Flower, Sodium Lauroyl Glutamate, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Benzyl Alcohol, Tocopherol, Xanthan Gum, Caffeine, Dehydroacetic Acid, Tetrasodium Glutamate Diacetate

Cena regularna: 15 ml/ 139 PLN

Krem ma bardzo subtelny, niemal niewyczuwalny zapach. Jakbym miała go określić, to powiedziałabym, że jest on dermatologiczny. Nie przebijają się żadne kwiaty, owoce, nic intensywnego. Pachnie ledwo wyczuwalnie, po prostu kremem.

Konsystencja jest jedwabista i delikatna. Jest raczej rzadki, ale nie lejący czy wodnisty. Jedno pełne naciśnięcie pompki to zdecydowanie za dużo na pojedynczą aplikację pod oczy i na powieki. Najlepiej dojechać do połowy i ewentualnie później dodać jeszcze odrobinę.

Bardzo dobrze i szybko się wchłania. Nie pozostawia lepkiej warstwy, ani uczucia ściągnięcia skóry. Po chwili można robić makijaż. Odpowiednio dokładnie rozsmarowany na powiece daje fajny podkład pod cienie do oczu, bo skóra jest gładka jak po użyciu bazy. Podoba mi się to, że tworzy delikatną, nietłustą powłoczkę na powiekach i skórze wokół oczu oraz odpowiednio i długotrwale nawilża.

Aplikowałam go rano i wieczorem i przez cały czas skóra była odpowiednio nawilżona, nawodniona i odżywiona. Nie czułam pieczenia, suchości czy ściągnięcia. Wszystkie moje cele dla kremu pod oczy zostały osiągnięte. Cieni pod oczami ani obrzęków nie mam, więc trudno mi ocenić jego działanie na tym polu. Na pewno skóra wokół oczy wyglądała zdrowo i świetliście podczas jego stosowania, była elastyczna i delikatnie napięta.

Muszę się przyznać, że w pełni doceniłam ten krem dopiero jak mi się skończył i gdy sięgnęłam po inny kosmetyk. Podczas stosowania wydawał mi się poprawny, ale bez szału. Często tak jest, że jak długo używamy dany preparat to przestajemy widzieć jego zalety czy efekty działania. Dopiero zmiana uświadamia nam z czym mieliśmy do czynienia i jakie to było dla nas dobre.

Kosmetyk ten obfituje w substancje aktywne. Sekretna receptura zawiera unikalne składniki takie jak Beautifeye o działaniu liftingującym, napinającym skórę wokół oczu, redukującym cienie i obrzęk oraz Luminescine, za którym kryje się ekstrakt z kwiatów dziewanny drobnokwiatowej. Producent podaje, że przekształca on szkodliwe promieniowanie UV w efekt luminescencji, czego efektem jest światło widzialne emanujące ze skóry. Ja to rozumiem jako działanie rozświetlające. Mamy tu także olej tsubaki znany ze swoich odżywczych i wzmacniających właściwości. Ponadto niweluje on blizny i przebarwienia oraz ma działanie przeciwstarzeniowe. Kolejnym składnikiem jest roślinny „suchy” silikon o jedwabistej i lekkiej konsystencji, który ułatwia rozprowadzanie kremu oraz wygładza skórę. Dodatek kofeiny pobudza krążenie, zmniejsza obrzęki i cienie pod oczami oraz napina skórę wokół oczu. Cała kompozycja bazuje na organicznej wodzie z chabra bławatka, który znany jest w kosmetyce jako łagodzący, rozświetlający spojrzenie i przynoszący ulgę zmęczonym oczom antyoksydant.

To już jest górna półka kosmetyków naturalnych. Bogaty skład z unikalnymi i opatentowanymi kompleksami, wymierne efekty działania oraz przyjemna formuła tworzą krem pod oczy petardę. Jeden z lepszych jakie stosowałam i pewnie kiedyś do niego wrócę. Zasłużył na miejsce w TOP 10.

Follow my blog with Bloglovin

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.