Gumki do włosów Scrunchie

Czy szerokie, materiałowe gumki do włosów to nadal obciach i relikt lat ’90? Czy może hit mody i „must have” wszystkich topowych blogerek i instagramerek? Czy każda „it girl” posiada je w swojej kosmetyczce? Czy może to zbędne i kiczowate akcesorium? Jak aktualnie zapatrujemy się na materiałowe gumki do włosów? I czy poza modnym wyglądem i topowym stylem oferują one nam coś jeszcze?

SKŁAD: Jedwab/ Materiał

Cena regularna: 18-25 PLN

Miesiąc temu zakupiłam na Allegro zestaw trzech materiałowych gumek do włosów. Jedna z nich (łososiowa) wykonana jest ze 100% połyskującego jedwabiu. Pozostałe dwie są materiałowe. Nie wiem dokładnie jaki to materiał, bo nigdzie nie mogłam znaleźć tej informacji. Najprawdopodobniej to poliester. Specjalnie kupiłam trzy różne, by sprawdzić, która najlepiej się spisuje.

Każda gumka składa się z wewnętrznej cienkiej gumki, dosyć rozciągliwej, ale szybko powracającej do pierwotnego kształtu oraz otaczającego ją kawałka materiału.

Podczas ostatniego miesiąca używałam wszystkie trzy na zmianę, by wyczuć jakie są między nimi różnice. Każda wykonana jest z innego materiału i czuć to w dotyku, widać gołym okiem i inaczej się on zachowuje na włosach.

Łososiowa to stuprocentowy błyszczący jedwab. Jest ona dosyć śliska w dotyku i najbardziej szeleszcząca ze wszystkich trzech. Jedwab sam w sobie nie jest rozciągliwy. Uszyto ją z najmniejszej ilości materiału tzn. jej (jedwabna) średnica jest najwęższa. Moim zdaniem nie jest to żadna wada, a wręcz przeciwnie- przy związaniu włosów na trzy razy nie mamy odstającego grubego kokona. Z tego powodu ta gumka dobrze spisywała mi się do wiązania włosów na noc w kucyk. Najmniej ostawała i nie wgniatała mi się w głowę podczas spania na plecach.

Niebiesko-biała materiałowa gumka jest już troszeczkę szersza od poprzedniej. Materiał jest miły w dotyku, niezbyt szeleszczący i prawie w ogóle nie jest rozciągliwy. Gumka jest cieniutka i delikatna, niezbyt śliska.

Ostatnia z nich ma kolor pudrowego różu i wykonana jest z matowej, subtelnej i miękkiej tkaniny. Jest ona najmilsza w dotyku ze wszystkich trzech. Z tego też powodu została moim faworytem i najczęściej ją nosiłam. Ponadto ten kolor jest bardzo uniwersalny i pasował mi prawie do wszystkiego. Do jej wyprodukowania zużyto najwięcej materiału, ale jest on dość cienki i delikatny, więc zrobienie kucyka nie prowadzi do powstania wielkiego gumkowego kokonu.

To tyle jeśli chodzi o charakterystykę materiałów zewnętrznych. Nie rozpruwałam ich, by sprawdzić co jest w środku. Pod palcami wyczuwam cienką, okrągłą i bardzo elastyczną gumkę, która się nie rozciąga (nie wydłuża) w czasie użytkowania i łatwo powraca do pierwotnego kształtu. To bardzo ważne, bo zwykłe cienkie, sklepowe gumki po kilku dniach zaczynają się rozjeżdżać i trzeba je coraz więcej razy oplątywać wokół włosów. Te w ogóle nie zmieniły swojej formy. A wiadomo, że ciasne związywanie niszczy włosy i jest niekomfortowe. Najgorzej jest zniszczyć lub osłabić długie włosy na wysokości wiązania kucyka. Na takie uszkodzenia to już pomogą tylko nożyczki. Dlatego zmieniłam zwykłe gumki na delikatniejsze materiałowe, bo szkoda by mi było pożegnać się z włosami do pasa. To jeszcze nie ten moment.

Gumki Scrunchie zwykle związywałam na dwa razy, czasami na trzy gdy potrzebowałam, żeby mocniej trzymały. Gdy zrobiłam warkocz, to musiałam zrobić trzy sploty, by gumka nie spadała. Na koczek ślimaczek wystarczały spokojnie dwa. W żadnym z przypadków nie czułam ciągnięcia, bólu, ani nieprzyjemnego ucisku. Te gumki zdecydowanie mniej niszczyły mi włosy niż poprzednio stosowane zwyklaki. Ponadto mogłam je ściągać z włosów po prostu pociągając w dół, bez żmudnego rozplątywania i nie wyrywały mi przy tym włosów. Zresztą podczas tego miesiąca testów zostały mi na gumce podczas jej ściągania może ze 4 włosy. To bardzo duży postęp. Wcześniej tyle traciłam dziennie przez samo związywanie i rozwiązywanie włosów.

W przyszłości planuję zakup cieńszych, jedwabnych gumek i testy produktów innych firm. Myślę, że do zwykłych, drogeryjnych już nie wrócę (jeśli już będę musiała to tylko w jednorazowych, ekstremalnych sytuacjach). Gumki Scrunchie szczerze polecam, zwłaszcza osobom z długimi włosami, skłonnymi do plątania się i trudnymi do opanowania. Ja odczułam dużą różnicę na plus podczas ich stosowania i już sobie bez nich nie wyobrażam życia. Niestety na co dzień muszę mieć związane włosy, bo inaczej dziecko wyrywa mi je garściami, takie ma ostatnio hobby 😉 Te gumeczki najmniej niszczą mi włosy podczas ciągłego ich związywania w kucyk lub koczek.

To ostatnio hit Instagrama i w ogóle całego modowego internetu. Są one teraz bardzo popularne i powszechnie dostępne. Bez problemu można je kupić w internecie czy dużych sieciówkach typu Zara czy Reserved. Pomijając ich walory estetyczno-kolorystyczne, to warto wcześniej sprawdzić z jakiego materiału są wykonane i wybrać taki, który najbardziej Wam odpowiada. Gumki dodaję do TOP 10.

Szybka aktualizacja

Tak się prezentują na włosach:

Follow my blog with Bloglovin

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.