MAFKA for baby

Co jest największym wrogiem małego dziecka? Pan Ząbek. Oraz głód. Głód jest dopiero na drugim miejscu w moim rankingu zła, bo z nim można szybko i skutecznie walczyć, natomiast Pan Ząbek to trudny przeciwnik. Gdy atakuje to stajesz na rzęsach, cudujesz, smarujesz po raz milion ósmy, przytulasz, śpiewasz, wychodzisz z siebie i stajesz obok… a dziecko nadal ryczy. Ty też masz ochotę ryczeć i krzyczeć. Trzecim w kolejności wrogiem jest pełna pielucha. Ją po prostu wymieniasz na nową. Banał.

To by było tyle tytułem wstępu. Dzisiejszy wpis zatytułowałam Mafka for baby. Oto dwa produkty Mafki i sposób w jaki je używam na swoim dziecku. Ciekawi rezultatów?

MAFKA- Hydrolat z kwiatów lawendy

INCI: Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Water

Cena regularna: 100ml/ 29 PLN

MAFKA- Krem funkcyjny

INCI: Aqua, Aloe Vera Barbadensis Leaf Juice, Chamomilla Recutita Flower Water, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Cetyl Alcohol, Methyl Glucose Sesquistearate, Tocopheryl Acetate, Solanum Lycopersicum Seed Oil, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol (DHA BA)*, Pelargonium Graveolens Flower Oil, Lavandula Angustifolia Flower Oil, Sodium Benzoate*, Potassium Sorbate*, Geraniol**, Linalool**, Limonene**

*konserwant dopuszczony przez Ecocert

**naturalny składnik olejków eterycznych

Cena regularna: 50ml/ 45 PLN; 100 ml/ 65 PLN

Nie ma jeszcze Mafki, która bezpośrednio działałaby na Pana Ząbka 😛 Jednakże znalazłam sposób jak ulżyć dziecku podczas ząbkowania, w trudnościach z zasypianiem i przy wszelkiego rodzaju niepokojach i lękach dziecięcych. I to przy pomocy Mafki.

Mówi się, że potrzeba jest matką wynalazków. A zdesperowana matka nie przebiera w środkach i chwyta się każdego, nawet najbardziej szalonego pomysłu. I tak oto zrodził się ten, by rozpylić hydrolat lawendowy nad moim sześciomiesięcznym, ryczącym i ząbkującym dzieckiem, gdy wszystkie standardowe metody uspokajania zawiodły.

Lawenda znana jest ze swoich wyciszających, uspokajających i ułatwiających zasypianie właściwości. Swego czasu pewna chytra firma farmaceutyczna wymyśliła jak w prosty i szybki sposób zarobić na ludzkiej niewiedzy i naiwności. Ubrawszy wszystko w wielkie słowa i gigantyczną kampanię reklamową, sprzedawała za kosmiczne pieniądze wodę z olejkiem lawendowym stuningowaną konserwantami jako mgiełkę ułatwiającą zasypianie. Wszystko spoko, pewnie znaleźli się jacyś amatorzy tego preparatu. Za zaporową i kosmiczną cenę ponad 40 zł/100 ml w aptekach internetowych, więc stacjonarnie ok. 30% drożej. Nie widziałam jeszcze, aż tak drogiej wody lawendowej wśród kosmetyków naturalnych, nawet wśród droższych marek. A tutaj mamy trzy krople olejku lawendowego na krzyż w asyście wody i masy chemii. Po co nam to wszystko? Skoro możemy użyć hydrolatu, który jest naturalny, bezpieczny i skuteczny? I do tego przynajmniej połowę tańszy przy zastosowaniu najwyższej jakości ekologicznych składników.

I tak oto podczas każdego większego nerwa spryskiwałam dziecko i jego otoczenie hydrolatem lawendowym od Mafki. Czy działał? Na mnie trochę tak, bo jak się nawdychałam to mi nerw się zmniejszał i przechodziła potrzeba przeklinania w myślach na wszystko na czym ten świat stoi. Powoli odzyskiwałam równowagę. Jeśli chodzi o dziecko, to ciężko mi jednoznacznie stwierdzić, bo jeszcze nie umie powiedzieć wprost co czuje. Nie wiem na ile to zasługa Mafki, a na ile zmęczenie materiału, ale po pewnym czasie od aplikacji hydrolatu córka się trochę wyciszała i ryk powoli tracił na intensywności. Czasami zdarzało się, że chwilę później mała szła spać. Stosowałam często tę metodę w sytuacjach kryzysowych. Na zasadzie: jak nie pomoże, to nie zaszkodzi. W końcu to sama natura. Żadnych niepożądanych efektów typu uczulenia nie zaobserwowałam. Także matki, hydrolaty lawendowe w dłoń! I do dzieła. Jak nie pomogą ukoić nerwów, to chociaż w domu będzie ładnie pachniało 🙂

Druga historia dotyczy kremu funkcyjnego Mafka, który moim skromnym zdaniem powinien nazywać się wielo-, multi- lub co najmniej wszechfunkcyjny. Zastosowałam go po raz pierwszy na swoim dziecku podczas wakacji, oczywiście z braku innych, specjalnych, dziecięcych kosmetyków na podorędziu. Stwierdziłam, że skoro u mnie sprawdza się wyśmienicie, skład ma bardzo prosty i naturalny, nie zawiera substancji potencjalnie alergizujących i zbędnej chemii, a moje dziecko alergikiem nie jest- to warto spróbować. Niejeden kosmetyk dziecięcy nie ma aż tak dobrych i delikatnych składników.

Po całym dniu spędzonym na podwórku w temperaturze 25-30 stopni Celsjusza, pomimo stosowania filtra mineralnego SPF 50 odpowiedniego dla dzieci, twarz mojego dziecka była zaczerwieniona. W takich sytuacjach, będąc w domu, zawsze po kąpieli smarowałam ją balsamem odpowiednim dla dzieci. Ale nie zabrałam go na wyjazd. Tu z pomocą przyszła Mafka. Na noc posmarowałam młodej twarz, ręce i nogi kremem funkcyjnym i poszłyśmy spać. Gdy obudziłam się rano spojrzałam w przerażeniem na dziecko, bo przypomniałam sobie o wczorajszym eksperymencie kosmetycznym. I co? I nic. Jej twarz miała zdrowy i naturalny wygląd, bez żadnych zaczerwienień czy krost, a skóra była bardziej gładka i nawilżona niż na co dzień. Mission accomplished. Mafka krem funkcyjny- polecam dzieciom!

Zachęcona efektami działania kremu na twarz córki, postanowiłam wypróbować go na odparzenia pieluszkowe. I jak się pewnie domyślacie idealnie łagodził podrażnienia i goił skórę, porównywalnie skutecznie do maści Bepanthen. Także matko, od dziś nie musisz targać ze sobą całego kramu kosmetyków na wyjazd! Jedna Mafka obskoczy całą rodzinę, a ile to lżej na plecach 🙂

Będę dalej testować Mafki na sobie i dziecku. A o swoich poczynaniach i efektach moich eksperymentów obiecuję na bieżąco się z Wami dzielić. Ciekawa jestem wyniku walki Mafka kontra atopia. Można obstawiać niczym czarnego konia. Nie straszne mi ewentualne parchy powstałe w wyniku rozszerzania diety, bo coś czuję, że i temu krem podoła bez problemu. Do usłyszenia!

P.S. TOP 10 nie istniałoby bez kremu funkcyjnego. Dopisuję.

Follow my blog with Bloglovin

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.