RESIBO- Naturalny żel myjący do twarzy z ekstraktem z brzoskwini

Kiedy pół internetu kupuje w ciemno kosmetyk, serwer ledwo zipie, a firma nie nadąża z produkcją, to wiedz, że coś się dzieje. Do dziś pamiętam te rozczarowanie, że już skończyły się boxy z niespodzianką, a przecież ustawiłam alarm na premierę i wydawało mi się, że zdążę się załapać. Ale na szczęście kupiłam produkt. Gdy wspominam te chwile oczekiwania w niepewności i obstawianie „co to będzie?” to śmiać mi się chce, jakie byłyśmy podniecone tą premierą. Taki dreszczyk emocji zafundowało nam Resibo. A efektem ich pracy jest nowy żel myjący do twarzy. Oto moje trzy grosze na jego temat.

INCI: Aqua, Caprylyl/Capryl Glucoside*, Glycerin, Sodium Cocoamphoacetate, Tapioca Starch*, Betaine*, Xanthan Gum*, Disodium Cocoyl Glutamate*, Parfum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sodium Cocoyl Glutamate*, Citric Acid, Prunus Persica Fruit Extract, Avena Sativa Kernel Extract, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional

*składniki certyfikowane

Cena regularna: 125ml/ 39 PLN

Na początku należy wspomnieć o tym jak stałam się posiadaczką tego kosmetyku. Resibo wymyśliło fenomenalną kampanię i przedstawili, że mają nowy produkt, który można kupić w ciemno, nie wiedząc co to jest. Co za pomysł! Oczywiście się skusiłam, zamówiłam coś za 39 PLN i czekałam jak na szpilkach na przesyłkę. W międzyczasie śledziłam na Instagramie, co takiego obstawiały inne dziewczyny. Jak już było wiadomo, że to żel do mycia twarzy niedługo do mnie przyjedzie, to bardzo się ucieszyłam, bo akurat kończył mi się wcześniej używany kosmetyk. Także niedługo po otrzymaniu paczki rozpoczęłam testowanie nowości od Resibo.

Żel ma bardzo delikatną i musową konsystencję, jest taki jakby napowietrzony i miękki w dotyku. Bardzo dobrze się pieni i niewielka ilość tego kosmetyku wystarczy do umycia twarzy oraz szyi. Jest bardzo wydajny- ja zużyłam go w około 3,5 miesiąca stosując rano i wieczorem. Muszę przyznać, że nie żałowałam go sobie i często wyciskałam z opakowania więcej niż mi było potrzeba. Gdybym stosowała minimalną wystarczającą ilość to służyłby mi pewnie jeszcze przynajmniej miesiąc. Cena jest moim zdaniem bardzo atrakcyjna w stosunku do ilości produktu i wydajności. Wręcz powiedziałabym, że jest niedrogi jak na kosmetyk naturalny renomowanej firmy, o tak dobrym składzie.

Odpowiednio dobrane, naturalne i delikatne w działaniu komponenty nie naruszają bariery lipidowej skóry podczas skutecznego jej oczyszczania. W żelu tym znajdziemy ekstrakt z brzoskwini, który nawilża, tonizuje i działa antyoksydacyjnie. Natomiast ekstrakt z owsa tworzy naturalny, nawilżający film ochronny na skórze i zapobiega jej wysuszaniu. A betaina roślinna i skrobia z tapioki chronią przed podrażnieniami, wysuszeniem i działaniem środków powierzchniowo czynnych, które są tutaj bardzo delikatne i pochodzenia naturalnego m. in. z kokosa.

Zapach jest subtelny, kwiatowo-owocowy i przyjemny. Natomiast nie doszukałabym się w nim nutki brzoskwini, gdybym nie wiedziała, że ją posiada. Ale to, że kosmetyk zawiera w składzie ekstrakt z brzoskwini wcale nie definiuje jego zapachu. Wiem, że niektórzy się bardzo nastawiali na tę brzoskwinię, więc jest zaskoczenie i trochę rozczarowanie, ale za to przyjemne.

Używałam go do codziennego, jednoetapowego oczyszczania twarzy. Na zwilżoną wodą skórę nakładałam odrobinę żelu i masowałam. Powstawała delikatna, ale obfita piana. Jeśli mam go porównać do innych produktów, które kiedyś miałam to jest delikatniejszy i przyjemniejszy niż większość jego poprzedników np. Termissa czy Jan Barba. Jedyny kosmetyk, który dotychczas w moim odczuciu był bardziej aksamitny i subtelny w dotyku to żel Alkemie Holy Harmony. Natomiast po Resibo przesiadłam się na Soraya Plante, nowość z Rossmanna, którą bardzo chciałam przetestować. I tu odczuwam ogromną różnicę na niekorzyść Sorayi.

Jak dotąd nie przekonałam się do używania oleju i dwuetapowego oczyszczania. Głównym powodem może być to, że nie mam potrzeby tak solidnego rozpuszczania tego co jest na mojej skórze, bo na co dzień prawie w ogóle się nie maluję. Do domywania „zwykłych” zanieczyszczeń i ewentualnie kremu tonującego żel sprawdza mi się bardzo dobrze. Nie powoduje ściągnięcia, skóra po nim jest czysta, świeża i oddychająca. W żadnym wypadku nie jest wysuszona, tylko miękka w dotyku i elastyczna oraz lekko nawilżona.

Po umyciu twarzy, standardowo stosowałam tonik/hydrolat oraz krem z domieszką oleju/serum. Moja skóra była bardzo zadowolona i zaopiekowana.

Bardzo prawdopodobne, że kiedyś do niego wrócę, bo to bardzo dobry kosmetyk. Tymczasem na mojej Wishlist jest kilka innych produktów do oczyszczania, które pragnę przetestować.

Follow my blog with Bloglovin

3 uwagi do wpisu “RESIBO- Naturalny żel myjący do twarzy z ekstraktem z brzoskwini

  1. Pingback: SORAYA PLANTE- Roślinny żel myjący do twarzy | Lwynagzymsie.com

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.