BEMA – Dezodorant w kulce dla kobiet I Love Bio

Lato, upał, wesela, imprezy, ładne sukienki, krótkie rękawki. Wszystko spoko, ale za rogiem czyha odwieczny nieprzyjaciel- pot. Kto z nas nie borykał się z widocznymi, mokrymi plamami pod pachą pojawiającymi się w najmniej odpowiednim momencie? A gdy do tego dochodzi nieprzyjemny zapach dezodorantu, zwietrzałych perfum i potu… to masz ochotę wracać do domu, bo masz wrażenie, że każdy to widzi, czuje i po cichu komentuje. Ale jest na to sposób i to naturalny! Poznajcie dezodorant wszechczasów- Bema I Love Bio.

Bema I Love Bio dezodorant

INCI: Rosa Damascena* Flower Water, Citrus Aurantium Amara* (Bitter Orange) Flower Water, Potassium Alum, Decyl Glucoside, Lauryl Glucoside, Glycerin, Polyglyceryl-2 Dipolyhydroxystearate, Aloe Barbadensis* Leaf Extract, Xanthan Gum, Sodium Dehydroacetate, Parfum/Fragrance, Benzyl Alcohol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate

*z upraw ekologicznych

To jest najlepszy dezodorant jaki do tej pory stosowałam, zarówno z kosmetyków naturalnych, jak i drogeryjnych. Różnicę między nim, a wcześniej używanym dezodorantem poczułam od pierwszego użycia. Normalnie sztos!

Produkt bardzo dobrze się aplikuje i nie jest to tylko i wyłącznie kwestia kulki, bo wiele zależy również od składu. Ma płynną i dosyć rzadką konsystencję, ale nie jest wodnisty czy lejący. Nie zbija się też w jakieś dziwne gluty czy grudki, nie zasycha, nie zastyga, a kulka nie przykleja się do reszty opakowania i nie trzeba w nie stukać, ani nic cudować by ją uwolnić.

Po aplikacji na skórę bardzo szybko wysycha tworząc aksamitną, gładką i pudrową powłoczkę. Ma bardzo delikatny i naturalny skład, który nie powoduje podrażnień, swędzenia, pieczenia ani zaczerwienienia skóry. Przy regularnym stosowaniu skóra jest taka wypielęgnowana, bez żadnych krostek czy podrażnień. Można go stosować bezpośrednio po depilacji (czy to mechanicznej czy laserowej- użyłam go dzień po zabiegu i wszystko było ok) i nie powoduje to żadnych nieprzyjemności.

Zapach jest bardzo charakterystyczny kwiatowo-pudrowy, początkowo dosyć mocno wyczuwalny, jak każdy nowo wprowadzony aromat, ale szybko przestajesz go zauważać. Nie koliduje on z perfumami.

Nie spodziewałam się, aż tak spektakularnych efektów jego działania. Myślałam, że kosmetyk naturalny nie będzie tak dobrze chronił od potu jak jakiś drogeryjny extra mocny rypacz.

Bema I Love Bio zaczęłam używać, gdy skończył mi się Garnier Minerals w kulce, który kupiłam na szybko w Rossmanie, bo akurat pokończyły mi się wszystkie dezodoranty i potrzebowałam coś na cito. Nie był to szczególnie przemyślany wybór, po prostu chwyciłam go z półki na zasadzie wyboru losowego i pognałam do kasy. Sprawdził się średnio- ochrona od potu była mizerna, zapach dezodorantu zmieszany z potem bardzo mnie irytował, ale na szczęście dla mnie (a nieszczęście dla Garniera) bardzo szybko się skończył. Dlatego też odczułam tak znaczną różnicę między nim, a Bema I Love Bio.

Gdy porównam dezodorant Bema z innymi drogeryjnymi Rexonami czy Adidasami, to stwierdzam, że dużo lepiej chroni od potu i w widoczny sposób pielęgnuje skórę. Już nigdy nie kupię zwykłego dezodorantu.

Do tego skład jest bez zarzutu- naturalny i bezpieczny, odpowiedni dla delikatnej i wymagającej skóry. Lista składników jest dosyć krótka, a ekstrakty roślinne pochodzą z upraw ekologicznych. Zamiast wody zawiera hydrolaty: różany i z gorzkiej pomarańczy. Genialny pomysł, bo oprócz nadania kosmetykowi odpowiedniej formy, mają one działanie pielęgnacyjne.

Jest bardzo wydajny. Używam go już dwa miesiące i nadal mam ponad połowę opakowania. Do codziennego stosowania sprawdza się bardzo dobrze- pachy są suche i pachnące. Natomiast w czasie upałów czy podczas intensywnego treningu będziemy się trochę pocić, ale bez nieprzyjemnego zapachu. Nie hamuje on naturalnego procesu pocenia, ale neutralizuje brzydkie zapachy. Tak działa ałun, który jest głównym składnikiem aktywnym tego kosmetyku. Ałun nie wchłania się przez skórę tylko działa miejscowo, co sprawia że ten dezodorant jest bezpieczny i odpowiedni dla wrażliwej skóry.

Kupiłam go z polecenia kaktuskosmetycznie.pl i jestem ci za to bardzo wdzięczna kobieto! Polecam bloga koleżanki o urodzie i kosmetykach naturalnych.

Oczywiście dezodorant Bema Love Bio ląduje w TOP 10, a ja zamawiam już kolejne opakowanie. Może tym razem z atomizerem dla porównania?

Follow my blog with Bloglovin

2 uwagi do wpisu “BEMA – Dezodorant w kulce dla kobiet I Love Bio

  1. Pingback: LA-LE- Dezodorant ekologiczny w kremie z olejkiem Green Tea | Lwynagzymsie.com

  2. Pingback: EQUILIBRA- Dezodorant aloesowy w kulce | Lwynagzymsie.com

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.